- Wie pan, mój wykład to jest maksimum formy i zero treści. Jak sprzęt nie zadziała, to...
No pięknie, pomyślałem. Kolejna psychologiczna wtopa... Ale przestałem się już bać po kilku minutach wykładu. Forma i treść były doskonale zrównoważone i wzajemnie się dopełniały.
Moim zdaniem to był jeden z najlepszych wykładów w trzyletniej historii Akademii 30+ w Trójmieście (mówię to obiektywnie jako organizator
