Poza tym w dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś został profesorem po dwóch latach politechniki (jak Stefan Banach). A wówczas było to możliwe.
Nie chcę broń Boże gloryfikować okresu międzywojennego, ale mam wrażenie, że obecnie nikt nie wyciągnąłby Stefana Banacha z pracy na kolei

Matematyka jest nauką, która nie wymaga wielkich finansowych środków (wystarczy przecież kartka i ołówek). Pamiętam, jak prof. Marek Kordos opowiadał nam o tym, jak to Włosi postawili bodajże na geometrię. I udało się. Po kilkunastu latach mieli świetnych matematyków. W Polsce obecnie matematyka musi ustąpić miejsca historii (żeby jeszcze historii, to jest raczej budowanie historycznych mitów
