28 listopada o godz. 17:30
28 listopada o godz. 17:30
W wypadku Arto Paasilinny wyjątkowo pozwolę sobie na wpis nieco bardziej osobisty. Twórczość tego pisarza nieodłącznie kojarzyć mi się będzie z… bólem i poobijaną gębą (moją niestety), bo o Paasilinnie usłyszałem po raz pierwszy od kolegi Stanisława, którego poznałem na zajęciach z boksu. Staś z wykształcenia był skandynawistą i po którymś z naszych dość ostrych sparingów polecił mi gorąco (może tak na otarcie łez?) książkę Fantastyczne samobójstwo zbiorowe. Zdradził tylko, że to historia grupy potencjalnych samobójców, którzy wynajmują autokar i jadą szukać miejsca, gdzie mogliby się wspólnie pożegnać z życiem. Opis wydał mi się niezwykle zachęcający. Problemem było niestety znalezienie tej książki. Nie było jej w żadnej księgarni ani bibliotece. Wyglądało na to, że to biały kruk. Jakimś cudem książkę znalazła moja żona Ola. Kupiła ją za naprawdę grubą kasę i podarowała mi na urodziny (które, to już lepiej nie zdradzajmy). Lektura tej powieści była dla mnie niezwykle bolesna, ale tym razem obolały byłem ze śmiechu. Fin, a ma takie wysublimowane poczucie humoru? Nie mogłem w to uwierzyć. Tragizm miesza się tu z groteską.
Mimo beznadziei, która dominuje w życiu bohaterów, Paasilinna pokazuje im promyk nadziei i daje im szansę na skuteczny ratunek. Szansę, która jest na wyciągnięcie ręki. Którą tak łatwo można (było) przeoczyć!
Powieścią byłem naprawdę zachwycony, więc zacząłem polować na wszystko tego autora, co było dostępne. Przeczytałem Rok zająca, Las powieszonych lisów i Nieludzkiego lokaja przewielebnego Huuskonena. Wszystkie książki są jakoś do siebie podobne, jakoś głęboko ludzkie w swoim przesłaniu.
Paasilinna zdaje się mówić: może nie jesteśmy wcale tacy źli, jak nam się zdaje? Może sami dla siebie jesteśmy ostatnią deską ratunku?
Dodajmy jeszcze, że Arto Paasilinna jest autorem 35 albo i 36 powieści. Przełom w jego karierze nastąpił za sprawą trzeciej książki, Rok zająca (o niej będziemy rozmawiać). Po jej wydaniu w 1975 r. porzucił pracę w gazecie i zajął się już tylko pisarstwem. Odtąd publikował mniej więcej jedną powieść rocznie, ciesząc się sympatią i uznaniem czytelników. Francuski przekład Roku zająca z 1989 r. zapewnił pisarzowi międzynarodowy rozgłos i zapoczątkował niesłabnącą do dziś fascynację literaturą fińską na całym świecie. Książki Paasilinny były tłumaczone m.in. na angielski, niemiecki, koreański, włoski, francuski, słoweński, czeski i polski.
Pisarz zmarł w 2018 roku.
Pan Kierownik
O książce:
Kaarlo Vatanen, zmęczony i sfrustrowany dotychczasowym życiem dziennikarz z poczytnej helsinskiej gazety, w drodze powrotnej z delegacji ratuje potrąconego zająca. Od tej chwili wszystko się zmienia: Vatanen postanawia rzucić pracę, żonę i cały wątpliwy blichtr miejskiego życia, by wraz z zającem ruszyć w pełną przygód podróż po dzikich ostępach północnej Finlandii...
(źródło: wydawnicywo Książkowe Klimaty)
fot. fotoomnia.com