Cieszę się, że propozycja wyjazdu do Krakowa spotkała się z życzliwym przyjęciem
Myślałem o kwietniu albo maju (byle nie długi weekend). Bardzo wstępny plan byłby następujący. Wyjechalibyśmy w piątek rano pociągiem Intercity (jedzie ponad 8 godzin). W piątek wieczorem zorganizowalibyśmy jakieś zajęcia w terenie, np. na Wawelu ze Zbigniewem Święchem (dziennikarz, pisarz, znawca Krakowa). W sobotę rano poszlibyśmy na wykład A30+ w Krakowie (w Collegium Novum). Potem moglibyśmy zwiedzić UJ (Collegium Maius). Sobota wieczorem - spektakl w Starym Teatrze (obojętnie co grają i tak warto iść). Po teatrze ruszamy w miasto

(myślę, że Michał Rdzanek z Fundacji dla UJ z miłą chęcią zgodzi się być naszym cicerone). Niedziela rano - zwiedzanie krakowskiego Kazimierza, może także fabryki Schindlera (tu przydałby się krakowski odpowiednik dr. Jacka Friedricha). Powrót do Gdańska - niedziela, ok. 15.00 (do Gdańska dotarlibyśmy około północy).
Ale to na razie taki plan na rybkę. Dokładajcie swoje propozycje.