

Model rozmowy, który przedstawił Dariusz Bugalski, realizowany jest niestety w niewielu stacjach radiowych poza "Trójką" (o telewizyjnych nie ma co wspominać). Rozmowy, która potrafi się zatrzymać we właściwym momencie, aby nie skrzywdzić przepytywanej osoby. I takiej, której celem jest zbudowanie opowieści o ludzkim losie, która być może będzie w stanie odmienić inny ludzki los (pani Tereski, pana Jana, pani Zosi itd.). Takie dziennikarstwo jest już na wymarciu, ale pocieszam się, że umrzemy mniej więcej w tym samym czasie

W "Manekinie" po wykładzie aż tylu to nas jeszcze nie było (17 osób łącznie z Darkiem). Mam nadzieję, że zapamiętam kilka świetnych dowcipów, które usłyszałem. Na Amsterdam będzie jak znalazł
