

Ale po powrocie do domu (i przez cały następny dzień) miałem pod powiekami obraz Van Eycka Portret mężczyzny w niebieskim chaperonie . Wrażenie robi rzeczywiście piorunujące...
Moderator: pablo
Aż strach podarować komuś filety z kurczaka. Można oberwać za to po pyskubianka pisze:od soboty inaczej patrzę na pęczki martwego ptactwa
Za to od razu można poznać erudytkępablo pisze: Aż strach podarować komuś filety z kurczaka. Można oberwać za to po pysku.
Miałem podobne spostrzeżenie . Dr Friedrich różni się tym właśnie od typowych przewodników, którzy skupiają się i opowiadają tylko o danym obrazie poza margines nie wychodząc.Dla mnie te opowieści dr. Jacka Friedricha są niezwykle ciekawe przede wszystkim dlatego, że nie skupiają się wyłącznie na samym dziele, ale pokazują sztukę w szerszym kontekście - społecznym, kulturowym, socjologicznym, historycznym.
Być może niszowy i może nie znalazłby szerokiego audytorium, chociaż co do tego pewności nie mapablo pisze:(..)ale to byłby temat zbyt niszowy. No i kto by się go podjął
Ja bym się zapisała, choć z pewnym niedowierzaniem, bo w tym wypadku chyba lepiej posłuchać oryginału.pablo pisze:Też jestem miłośnikiem pieśni Jacka Kaczmarskiego, ale to byłby temat zbyt niszowy.
Dawno temu byłam na koncercie J. Kaczmarskiego. Demonstrował obrazy wielkich flamandzkich i niderlandzkich mistrzów, opowiadał o nich z wielkim znawstwem i śpiewał swoje piosenki nimi właśnie inspirowane. Szkoda, że już nie można tego powtórzyc. Ach, gdybyż znalazł się ktoś, kto potrafiłby zrobic taki wykład...blaise pisze:
Motywy malarskie w poezji Kaczmarskiego - to mógłby być temat na wykład z pogranicza historii sztuki i literatury
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość