Duże wrażenie zrobiła (pewnie nie tylko na mnie) siedziba władz Republiki Federalnej Niemiec w powojennym Bonn - niski, parterowy, oszklony budynek z płaskim dachem. Patrzcie - zdawali się mówić Niemcy - czy naród, którego kanclerz urzęduje w takim budynku, może stanowić zagrożenie dla świata i wywołać kolejną wojnę?
Niesamowity kontrast z budynkami III Rzeszy, w których urzędowali nazistowscy notable.
I ciekawostka z czasów Wilhelma II. Teren, na którym zbudowano Reichstag, należał do... Raczyńskich, którzy mieli tam swoją berlińską rezydencję. Punkt był świetny, więc negocjowano długo, aby ten teren od Raczyńskich wykupić. I Raczyńscy za dużą sumę go sprzedali.
Osoby, które szykowały się na kolejny wykład o sztuce rosyjskiej, będą nieco rozczarowane. Ze sztuką niemiecką dr Friedrich uporał się (co prawda w dwóch odsłonach), ale zaproponował, aby kolejny wykład poświęcić sztuce gdańskiej. Propozycja została nagrodzona oklaskami, więc cóż..., nie wypadało mi protestować.
Dokładny temat i opis pojawi się już wkrótce na naszej stronie. Nie wątpię, że będzie ciekawie, choć sztuki rosyjskiej trochę szkoda
