Jak ten Żyd nie był kimś, to ten Zyd był nikt - śpiewał Jacek Kaczmarski. Oni musieli sobie zasłużyć na miano Polaka. Bo byle łachudra, ale za to "stuprocentowy Polak", zawsze mógł im tą żydowskość wypomnieć... Przykre.
(Odsyłam do książki Joanny Olczak-Ronikier "W ogrodzie pamięci").
Dr Gawron wspominała o różnych przyczynach antysemityzmu (psychologicznych i ekonomicznych), ale była też przyczyna religijna. Żydzi uważani byli za bogobojców, za tych, co zabili Jezusa. W katolickim kraju to musiało potęgować obcość i niechęć. Do Soboru Watykańskiego II modlono się przecież o ich nawrócenie (co jest kompletnym absurdem
