Wycieczka do Krakowa

Tu zamieszczamy wszystko, co nie pasuje do dwóch pozostałych działów

Moderator: pablo

Anna
Posty: 117
Rejestracja: 2 gru 2009, o 16:08
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: Anna » 31 mar 2010, o 23:09

pablo pisze:Za klamkę jeszcze można szarpnąć ;) Do 9 kwietnia. A potem to już nie ma wyjścia :shock:



Nie lubimy szarpania, żadnego, więc klamkę oszczędzimy :mrgreen: . Rękoczynom mówimy stanowcze: nie :!: :geek:

Tfu,tfu 3 x za siebie, odpukac w niemalowane, omijac czarne koty i rozstawione drabiny....Żeby tylko nie trzeba było szarpac :?
bianka
Posty: 244
Rejestracja: 1 gru 2009, o 21:12
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: bianka » 26 kwie 2010, o 16:40

Jestem zachwycona wycieczką!
To był doskonały pomysł i wzorowa organizacja. Program wystarczająco obszerny, żeby się zmęczyć, dawał jednak możliwość uzupełnienia wedle indywidualnych gustów, co było bardzo potrzebne, bo jechaliśmy taki kawał drogi i pewnie każdy z nas miał jakiś musik :D .
Wykład na Kazimierzu mógłby, jak dla mnie, potrwać jeszcze parę godzin. A najlepiej ze dwa dni ... Dłużej by nie mógł, bo z witraży bym nie zrezygnowała!
Wszystko się udało i jeszcze ta pogoda!
Anna
Posty: 117
Rejestracja: 2 gru 2009, o 16:08
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: Anna » 26 kwie 2010, o 17:26

"A w Krakowie na Brackiej", Grodzkiej, Reymonta i każdej innej ulicy, wcale nie deszcz a słońce prawdziwie wiosenne przywitało nas po krakowsku, z fasonem. Prof. Rożek zachwycił wiedzą i osobowością, zarzucił faktami i datami. Pan Szybisty służył swoją pokaźną wiedzą, jednak czas nieubłagany nie pozwolił mu opowiedziec tyle ile by chciał a nam zobaczyc wszystkiego co można by było. Opowieści Pani Edyty Gawron o Kazimierzu i jego historii, fascynującej, jakże mało mi znanej, mogłabym słuchac drugie tyle. Żałuję, że nie obejrzeliśmy Cmentarza żydowskiego przy Synagodze Remu, samej synagogi i że nie zdążyliśmy powędrowac na Pogórze. Mimo to wróciłam zadowolona choc z niedosytem i apetytem na więcej. Od razu zgłaszam się na następną wycieczkę, dokądkolwiek by nie była, nawet jeśli mielibyśmy odkrywac ukraińskie korzenie Balladyny ;)

tu byliśmy: http://www.youtube.com/watch?v=J1ONobLx2h4&feature=related
a tu nie udało się wejśc: http://www.youtube.com/watch?v=GcMXa_IUjIk&feature=related
dawny Kazimierz : http://www.youtube.com/watch?v=H3TtNyx-IH8&feature=related
zainteresowani bez trudu znajdą więcej
pablo
Posty: 542
Rejestracja: 30 lis 2009, o 14:17
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: pablo » 28 kwie 2010, o 07:52

To teraz Lwów (już na serio). Odpuścimy sobie zwiedzanie Miłomłyna i Radymna (no chyba że będziecie mocno nalegać), ale moglibyśmy się na chwilę zatrzymać np. w Przemyślu. Albo w Bieszczadach. Z tym że to dopiero w przyszłym roku, na wiosnę. Ale czas tak szybko leci, że ani się człowiek obejrzy, a trzeba będzie pakować torbę.
I chyba pojedziemy w dwa autokary ;).
michal
Posty: 1
Rejestracja: 30 lis 2009, o 14:52
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: michal » 28 kwie 2010, o 07:58

nieśmiało dorzucam (wstępnie) trzeci autokar do konwoju.. bo przecież przez Kraków będziecie przejeżdżać :)
chawo
Posty: 3
Rejestracja: 28 kwie 2010, o 16:14
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: chawo » 28 kwie 2010, o 17:00

Dołączam się do opinii o świetnej wycieczce krakowskiej. Duże podziękowania dla pana Pawła za nietuzinkowe pomysły poznawania Krakowa :!: Na długo zapamiętam wykład dr Szybisty, znakomite role Jana Peszka i Iwony Bielskiej w Teatrze Starym. Spacer po Kazimierzu pod opieką naszej przewodniczki dr Gawron był świetnym zakończeniem naszego tam pobytu i pokazał jak mało wiemy, a jak wiele chcielibyśmy wiedziec o judaizmie. A może byłby to pomysł na zapoczątkowanie cyklu wykładów o religiach świata?
Oczywiście, do Lwowa też jadę :!:
kartka
Posty: 21
Rejestracja: 29 kwie 2010, o 21:25
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: kartka » 30 kwie 2010, o 06:09

Cześć ;-)
Na wycieczce było super. Miłe towarzystwo, swobodna atmosfera, wyjścia dzienne i nocne... Wielka szkoda, że tak krótko to trwało.
Program był bardzo interesujący, wykładowcy też, dlatego strasznie żałuję (i pewnie nie tylko ja ;-)), że mi się podczas wykładu kleiły oczy... No cóż, noc w autokarze zrobiła swoje. Profesor Rożek mówił bardzo ciekawie, a czego nie usłyszałam na żywo, to mi się dośniło na siedząco, bo zasnęłam z kilknaście razy na jakieś pewnie parę, paręnaście sekund... Cud, że nie wtrąciłam się Panu Profesorowi do wykładu z jakąś złotą myślą, powstałą w majaku sennym, a było blisko :-)
Sztuka bardzo mi się podobała, długo potem jeszcze o niej rozmawialiśmy (na poważnie), a niektóre z tekstów (te bardziej żartobliwe) chyba na zawsze wejdą do naszego języka. Niezapomniane że o 21 to już trzeba iść spać, bo i tak się nic ciekawego nie wydarzy :-) Albo że jakby się człowiek nie pilnował, to by miał kochanków na kopy :-) I że nie robi się tego żonie, że się nie żyje, a potem jednak żyje :-)
A zauważyliście, że w Krakowie zieleń jest jaśniejsza niż u nas? Trawa, liście drzew... Pięknie było i dzięki pogodzie. U nas taka wiosna się dopiero zacznie.
Pozdrawiam wycieczkowiczów i nie tylko!
magladena
Posty: 7
Rejestracja: 2 gru 2009, o 12:46
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: magladena » 11 maja 2010, o 22:36

Dopisuję się, żeby nie było że na wycieczce było tylko kilka osób. Przecież było więcej!
Ja też byłam, miód i mleko piłam :)
Bardzo chcę się dowiedzieć dlaczego szef kuchni uznał nas za takich jakich uznał, bo.... nie rozumiem. Wytłumaczcie.
pablo
Posty: 542
Rejestracja: 30 lis 2009, o 14:17
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: pablo » 12 maja 2010, o 07:51

magladena pisze:Bardzo chcę się dowiedzieć dlaczego szef kuchni uznał nas za takich jakich uznał, bo.... nie rozumiem. Wytłumaczcie.


Bo cham. No i znalazł niezły sposób na dodatkowy zarobek. Dać na stół jak najmniej się da, a resztę sobie chapnąć. A jak się upomną, to trochę im dorzucić przy następnym śniadaniu.
bianka
Posty: 244
Rejestracja: 1 gru 2009, o 21:12
Kontaktowanie:

Re: Wycieczka do Krakowa

Postautor: bianka » 12 maja 2010, o 15:27

I kto by się przejmował śniadaniem, nie padliśmy z głodu, a strawa duchowa zrekompensowałaby dużo większe obsuwy.
To ten szef powinien się przejąć. Czy są jeszcze "książki skarg, wniosków i zażaleń"? (Poza naszą, ale tam jest zakaz narzekania :)))

Wróć do „Wymiana myśli różnych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości