Strona 1 z 1

Klasyczna paranoja Steffena Möllera

: 31 sty 2021, o 15:03
autor: Milionis
Ciekawy, i nietypowy, początek naszego nowego semestru zoomowego to rozmowa ze znanym i lubianym satyrykiem wprost z Berlina.

Ale Steffen Moller to również filozof i meloman. I to na poziomie konesera.
Jego zainteresowanie muzyką klasyczną, jak twierdzi, wzięło się z buntu nastolatka.
Dopiero w wieku 14 lat był po raz pierwszy w filharmonii!!

Dowiedzieliśmy się, że w muzyce ceni formę podniosłego patosu. I nie unika wcale muzyki rockowej.

Wątków w dyskusji było całkiem sporo.
Np.to, że Pan Steffen nigdy nie postrzega kompozytora według narodowości.

Ale narodowość słuchaczy, odbiorców muzyki, ma duży wpływ na jego odczucia estetyczno muzyczne.

W książce "Moja klasyczna paranoja" autor bardzo wychwalał nas Program 2 Polskiego Radia.

Jak spodobała się Wam diagnoza o polskim trendzie uwielbienia muzyki barokowej? "Ukryta żyła protestancka" u Polaków...

Ja słucham muzyki barokowej licząc na to, że wzbudzi to w moim mózgu fale Alfa co pomoże w koncentracji.. Muszę to przemyśleć :D

Mamy też propozycję muzyczną. To Gabriela Montero improwizująca muzykę Bacha.

Oto link

https://youtu.be/KPS_vT44LAI

Pan Steffen nadal nie chce mieć smartfona. Szacunek!!!

Re: Klasyczna paranoja Steffena Möllera

: 1 lut 2021, o 08:50
autor: pablo
Ukryta żyłą protestancka... Oj, żeby to była prawda, nieco łatwiej by się nam żyło ;). My jednak jesteśmy przesiąknięci katolicyzmem na wylot, i to takim ludowym, przaśnym.
Ciekawa była próba odpowiedzi na pytanie, skąd w Niemczech taki wysyp muzycznych geniuszy. Steffen Moller wspomniał o silnej klasie mieszczańskiej. No tak. Na muzykę było zapotrzebowanie, więc znaleźli się i ci, co ją w genialny sposób tworzyli. Cud, że u nas pojawił się Chopin.

Ubawiłem się przy opowieściach rodzinnych (Beethoven faszysta ;) ).
Beethoven to mój ulubiony kompozytor i nawet tata Steffena Mollera (zagorzały miłośnik Bacha) mnie do niego nie zniechęci. Ale na pewno po tym spotkaniu sięgnę do Brucknera. Zdradziłem się z tym pomysłem już po spotkaniu i nasz gość poleca zacząć od symfonii II, IV lub VII. Unikać zdecydowanie V, żeby się nie zniechęcić.

Jako polonista z wykształcenia muszę jeszcze wyrazić podziw dla polszczyzny naszego prelegenta. Jak on się wyuczył tego, potwornie przecież trudnego, języka? Chapeau bas.

Re: Klasyczna paranoja Steffena Möllera

: 1 lut 2021, o 19:29
autor: Milionis
https://youtu.be/cNdLbjIpHmM

"Ostatecznie wszystko zależy od chęci a nie od języka".

I nauka na pamięć.