Totalitaryzm i architektura

Opinie i komentarze na temat wykładów (wykładowców również), warsztatów i innych zajęć organizowanych przez Akademię 30+

Moderator: pablo

Milionis
Posty: 237
Rejestracja: 20 cze 2013, o 14:11
Kontaktowanie:

Totalitaryzm i architektura

Postautor: Milionis » 19 lut 2020, o 09:50

Zanim Stalin mianował się też Wielkim Architektem w tuż po rewolucyjnej Rosji całkiem dobrze miała się sztuka awangardowa.
Powstało wtedy /do połowy lat 30 / mnóstwo niezwykłych projektów architektonicznych.
Profesor Friedrich zaprezentował nam kilka z ich realizacji.
To np. Klub im. Rusakowa w Moskwie, arcydzieło Konstantego Mielnikowa czy też grobowiec Lenina Aleksieja Szczusiewa.
W pierwszym planie pięcioletnim rozpoczęto budowę miasta Magnitogorsk. Coś jakby na wzór amerykańskiego Detroit. Zresztą z udziałem amerykańskich architektów.

/ My w Polsce mamy swoją Nową Hutę. Miasto budowane przy kombinacie metalurgicznym, swego czasu, pod patronatem Wodza Rewolucji./

Wydaje się, że fantastyczny projekt budynku pomnika Trzeciej Międzynarodówki Tatlina został dopiero zrealizowany we współczesnych Chinach gdzie roi się od budowli wykonanych w oszałamiającej, wyjątkowo nieludzkiej, skali.
Ale za Stalina pojawiają się też "drapacze chmur". Te wszystkie pałace kultury to sowiecka reakcja na Chicago czy Nowy Jork chociaż z bardziej rozrzutnie zaplanowanym terenem wokół budynków.
Nową Moskwę, czyli nowe założenie urbanistyczne ze śpiewem na ustach wychwalał 18 letni Nikita Michalkow w filmie " Chodząc po Moskwie".
A my w Warszawie / " gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje " / doczekaliśmy czasów, że Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa /MDM / została wpisana na listę zabytków.
Milionis
Posty: 237
Rejestracja: 20 cze 2013, o 14:11
Kontaktowanie:

Re: Totalitaryzm i architektura

Postautor: Milionis » 23 lut 2020, o 21:33

Już od wieku XVII, co podkreśla profesor Jacek Friedrich, sami Niemcy kładą duży nacisk na kulturę i swoje duchowe wzrastanie.
Hitler był szczególnym wyznawcą kultu sztuki aryjskiej. A sama, wg Furehra, muzyka i architektura to wyżyny ducha ludzkiego.
I Hitler mianowal też siebie kreatorem architektury. Bardzo tradycyjnej, antyawangardowej.
Nie było w niej miejsca na " żydobolszewicką architekturę zygzakowatą".

Zaczęto budować szybko i efektownie /dyskretnie korzystając z żelbetowych konstrukcji /, monumentalnie, i teatralnie, z naciskiem na jakość wykonania, fetyszyzując materiał / np. wykorzystujac urodę różnego rodzaju kamienia w fasadach olbrzymich budowli /.
Dopiero na wykładzie dowiedziałam się o mauzoleum Hindenburga, /pod dzisiejszym Olsztynkiem /którego ruiny nadal fascynują poszukiwaczy skarbów Niedawno zapadła decyzja o podjęciu prac archeologicznych. Sporo wywózki gruzu i rozbrojenia ładunków wybuchowych /.
Mauzoleum zostało wybudowane w formie kręgu, tak jak Stonehenge, i służyło do ceremoniałów i rytuałów manifestujących germańskość na terenie Prus Wschodnich.
Podobnym obiektem jest też pomnik ofiar I Wojny Światowej w Olecku.

Miastami NSDAP były Monachium, Norymberga, Berlin.
Albert Speer został nadwornym architektem Hitlera. /Tutaj profesor Friedrich też dodał, że sami architekci czasów nazizmu niemieckiego nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za ich istotny wkład w budowaniu propagandy kultury aryjskiej /.

W Norymberdze zrealizowano część projektu stadionu, Zeppelin Feld, który jest nam znany z czarno białych kronik filmowych gdzie Hitler odbierał parady swojej nowoczesnej armii. Niewyobrażalna skala projektu...Amfiteatr na.. 400 tysięcy widzów.
Gigantomania gdzie człowiek musi się poczuć jak drobinka kurzu.

Imponuje nadal stadion olimpijski w Berlinie.
Rzeczywiście należy czujnie podchodzić do tej wytwornej, i sympatycznej, strony totalitaryzmu bo łatwo można się znieczulić i uśpić. A potem zostać miłośnikiem dzieł w rodzaju "Tatuażysta z Auschwitz".
pablo
Posty: 554
Rejestracja: 30 lis 2009, o 14:17
Kontaktowanie:

Re: Totalitaryzm i architektura

Postautor: pablo » 2 mar 2020, o 09:35

Appendix do Paryskiej Wystawy Światowej (1937 r.), o której opowiadał prof. Jacek Friedrich.
Stojące naprzeciw siebie pawilony Trzeciej Rzeczy i ZSRR były nie tylko najwyższymi pawilonami na wystawie, ale również jedynymi, które zostały oddane bez opóźnienia. Kiedy w ostatniej chwili okazało się, że pawilon radziecki może przewyższyć nieco pawilon Rzeszy, Niemcy postanowili swój budynek podwyższyć ;).
Niemcy i Rosjanie wybudowali co prawda swoje pawilony na czas, ale z demontażem już się nie spieszyli. Wystawa zakończyła się 25 listopada 1937 roku, ale rozbiórka ciągnęła się do lutego roku następnego.
Oto jak swoje wrażenia z wizyty w obydwu pawilonach opisuje korespondent "Kuriera Warszawskiego":
"Wnętrze niemieckiego pawilonu nie jest piękne. Zbyt ciężkie i przytłaczająco wielkie są lampy, okropne panneaux dekoracyjne na ścianach i obrazy. Wszystko razem jest zbyt kolossal, za bardzo wyczuwa się chęć imponowania. Ale poza tym, trzeba przyznać, że zawartość tego pawilonu jest ze wszech miar godna obejrzenia".
Nieco mniej entuzjazmu przejawiał polski korespondent po obejrzeniu pawilonu ZSRR:
" Wnętrze jest rekordem złego smaku i niecelowości. Olbrzymie wykresy i fotomontaże, portrety i popiersia Stalina w niezliczonych odmianach i postaciach, czerwień agitacyjnych napisów, ordynarna mapa ścienna Rosji, na której miasta oznaczone są przez drogie kamienie - wszystko to wywołuje w głowach nieprawdopodobny chaos, przynosząc skutek wręcz odwrotny od zamierzonego...".
Obydwa pawilony zostały nagrodzone złotymi medalami. Dodatkowo Albert Speer uhonorowany został Grand Prix za projekt terenów zjazdów NSDAP w Norymberdze, a Wielką Nagrodą Francuską nagrodzono dokument Triumf woli - propagandowy film nakręcony przez Leni Riefenstahl. Podobno nawet Hitler był zaskoczony decyzją jury, nie spodziewał się takiego wazeliniarstwa ze strony Francuzów.
Żadne, choćby najskromniejsze wyróżnienie, nie przypadło pawilonowi Republiki Hiszpańskiej, w którym wystawiany był najnowszy obraz Picassa - Guernica..

Informacje zaczerpnąłem z książki Piotra Szaroty (świetnej!) Paryż 1938 (Iskry, 2019)
Milionis
Posty: 237
Rejestracja: 20 cze 2013, o 14:11
Kontaktowanie:

Re: Totalitaryzm i architektura

Postautor: Milionis » 4 mar 2020, o 15:48

Właśnie!!
Włochy , w czasach Il Duce , przygotowywały się do kolejnej Wystawy Światowej, której otwarcie planowano na rok 1942.
Wydarzenie to stało się impulsem do rozwoju nowej dzielnicy Rzymu. Teraz nazywa się ją akronimem EUR /od Esposizione Universale Roma /.
Konkurs rozpisano w 1938 roku a udział w nim mogli wziąć tylko architekci włoscy.
Wystawa nigdy się nie odbyła ale powstała nowa dzielnica ze świetnymi modernistycznymi budynkami - rzeźbami.
Trudno, teraz, to miejsce odnosić do pomnika tyrana Mussolininiego.
Chociaż najbardziej trwałe narzędzia propagandy to budowanie a polityka i architektura zawsze idą w parze.

Po wojnie Włosi kontynuowali budowę nowej dzielnicy niezrażeni swoistym obciążeniem historycznym.
Najbardziej rozpoznawalny obiekt dzielnicy EUR to Pałac Cywilizacji Włoskiej, znany także jako Kwadratowe Koloseum.

Imponujący budynek na planie kwadratu z serią ustawionych na sobie rzymskich łuków. Ich liczba, sześć w pionie i dziewięć w poziomie, miała odpowiadać ilości liter imienia i nazwiska Benita Mussolininiego....
Po 2 W Ś EUR nie został porzucony ale rozwijał się nadal i to pod kierownictwem Marcello Piacentiniego tego samego, który za pracę, na jej początku , osobiście odpowiadał przed Wodzem.
Dzielnica ma duży potencjał scenograficzny. Upodobał ją sobie sam Mistrz Fellini.

Profesor Friedrich wspomniał też jak to Mussolini brutalnie wkroczył w historyczną część Rzymu.
To w jego czasach pojawił się Rzym archeologiczny. Taki gdzie współczesność i starożytność istnieją obok siebie.
Zorganizował przestrzeń dla tłumów słuchających jego przemówień i zachowując takie pamiątki które pasowały do budowy jego ideologii odrodzenia imperialnego Rzymu.

Wróć do „Opinie o wykładach i warsztatach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości