Kulturalnie w Słupsku

Opinie i komentarze na temat wykładów (wykładowców również), warsztatów i innych zajęć organizowanych przez Akademię 30+

Moderator: pablo

Milionis
Posty: 262
Rejestracja: 20 cze 2013, o 14:11
Kontaktowanie:

Kulturalnie w Słupsku

Postautor: Milionis » 3 lut 2020, o 23:04

Jak do tej pory artystyczny Słupsk kojarzyłam z osobą dyrygenta Bohdana Jarmułowicza i prowadzonym przez niego zespołem Simfonia Baltica, festiwalem muzyki pianistycznej i zbiorem pastelowych portretów autorstwa Witkacego upchanych dosyć niedbale w gotyckich wnętrzach muzealnych.

A teraz niespodzianka!! Kolekcja Witkacego ma swoje nowe miejsce, jest zadbana, opisana i zasilana nowymi, drogimi, egzemplarzami.
Muzeum słupskie zakupiło też sporo prac Edwarda Dwurnika więc to też powód do zwiedzenia Białego Spichlerza.
A Teatr im. Witkacego wart uwagi.
Obejrzeliśmy " Kupca weneckiego ". W czasach gdy Szekspir sztukę tę napisał to była... komedia.
A współcześnie? Żadnego powodu do śmiechu w tym słupskim Kupcu nie znajdziemy.
To fascynujące jak tekst sprzed 400 lat opisuje naszą współczesność. O uprzedzeniach wobec Obcego, o przemocy damsko- męskiej, o rozczarowaniach.
Myślę, że spodobała nam się gra aktorów, dekoracje,ekran z przekazem on line, komentarz muzyczny.

Czy na zakończenie słyszeliśmy głos Johnnego Casha czy Dava Gahana z DM?

https://youtu.be/qpYW3qng78E
pablo
Posty: 573
Rejestracja: 30 lis 2009, o 14:17
Kontaktowanie:

Re: Kulturalnie w Słupsku

Postautor: pablo » 4 lut 2020, o 14:03

Kolega Kacper, który jechał z nami i który na muzyce się nieco zna, twierdzi, że to Johny Cash. I nie ma powodu mu nie wierzyć ;).

Rzeczywiście Szekspirem da się mówić o współczesności. Jak twierdził prof. Jan Kott, Szekspir jest jak gąbka, która wchłania rzeczywistość. Nie ma sensu grać go w starych dekoracjach, bo wówczas nic nam nie powie.
Szymon Kaczmarek zrobił w Słupsku kilka fantastycznych rzeczy. Po pierwsze "związał" ze sobą Antonia i Basania. Dzięki temu motywacja Antonia, aby zaryzykować cały swój majątek dla młodego chłopaka, była jak najbardziej zrozumiała. Z miłości robi się przecież różne głupie rzeczy. Po drugie z Basania zrobił cwaniaka, który oszukał przecież Porcję, trzy razy próbując odkryć właściwą szkatułkę. W finale widzimy, że Basanio nie pała jakąś wielką namiętnością do Porcji, chodziło mu w zasadzie tylko o pieniądze.
Świetna jest też brutalna scena, jaka rozgrywa się między Lorenzo a Jessicą. Rozmawiają niby o rzeczach lekkich i błahych (o muzyce, księżycu itp.), ale Lorenzo wpada w szał. Bije i dusi dziewczynę, która jest przerażona. Ona też wszystko przegrała. Ograbiła ojca, a potem wpadła w łapy brutala i chama.
No i scena końcowa. Świetna i porażająca. Brutalny chrzest wymuszony na Żydzie Shylocku.

Jeśli ktoś z nami nie był, niech się do Słupska koniecznie wybierze. To tylko 100 km. Warto!

Wróć do „Opinie o wykładach i warsztatach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości