Trójmiasto » Program

Fatalne skutki nierówności: o metaprzyczynie ludzkich nieszczęść i... poziomicy

Data 23 marca 2012 o 18:30
WydziałNauki Humanistyczne i Społeczne
MiejsceWydział Filologiczny UG
Liczba miejsc162
Cena20.00 zł

prof. dr hab. Tomasz Szlendak, socjolog, dyrektor Instytytu Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Zainteresowania naukowe:socjologia młodzieży, psychologia ewolucyjna, socjologia i antropologia konsumpcji. Ważniejsze publikacje: Leniwe maskotki, rekiny na smyczy. W co kultura konsumpcyjna przemieniła mężczyzn i kobiety? (2005); Supermarketyzacja. Religia i obyczaje seksualne młodzieży w kulturze konsumpcyjnej (2004); Architektonika romansu. O społecznej naturze miłości erotycznej (2002). Publikuje również w czasopismach popularnonaukowych i gazetach („Focus”, „Elle”, „Gazeta Wyborcza”). W 2008 roku ukazała się jego debiutancka powieść Leven, kryminał, którego akcja dzieje się w średniowiecznym Toruniu.

Jaki czynnik odpowiada za szczęście bądź nieszczęście całych społeczeństw? Co decyduje o pojawianiu się problemów społecznych, takich jak otyłość połowy populacji, gigantyczna skala przestępczości, zmasowana depresja albo brak uczestnictwa obywateli w demokratycznych wyborach? Czy decyduje o tym bieda? A może fatalne zarządzanie państwem pospołu z wypełnionym błędami systemem politycznym? Koncepcja poziomicy, której poświęcony będzie wykład, sugeruje, że ani jedno, ani drugie.
Trzydzieści lat temu brytyjski epidemiolog Richard Wilkinson zauważył, że stan zdrowia całych społeczeństw jest efektem nie tyle obiektywnych, mierzalnych warunków materialnych, w których żyją ludzie, ile pochodną względnych różnic ekonomicznych między jednostkami żyjącymi w obrębie tej samej populacji. Kraje, w których występują duże różnice dochodów między obywatelami mogą się ,,pochwalić" wysokim natężeniem problemów społecznych. Wysoka nierówność społeczna generuje stres, depresję, przestępczość, a nawet jest powodem zachodzenia w ciążę przez nastolatki.
Idea Wilkinsona padła na podatny grunt, kiedy w roku 2008 zaczął się kryzys ekonomiczny i wielu miało dość neoliberalizmu. Niestety, nie wszystkie twierdzenia Wilkinsona daje się obronić w świetle socjologicznych badań. Inne z kolei badania dowodzą, że kilku interesujących skutków nierówności Wilkinson nawet się nie spodziewał.
Bo co też może mieć wspólnego z nierównością sfera kultury i sztuki? Powiedzmy enigmatycznie, zachęcając do wysłuchania wykładu, że w społeczeństwach egalitarnych (np. szwedzkim albo czeskim) ludzie dążą do sensu, w społeczeństwach rozwarstwionych (takich jak polskie czy portugalskie) ludzie dążą do statusu. To tłumaczy pewne społeczne braki, bolączki elit i administracyjne zaniechania.

prof. Tomasz Szlendak

By się zapisać, musisz się zalogować. Zaloguj się.